Rany trudno gojące się: odleżyny

Odleżyny, czyli uszkodzenie skóry i sąsiadujących z nią tkanek na skutek długotrwałego lub powtarzającego się ucisku lub tarcia, które w rezultacie powodują niedotlenienie tkanek, następnie w konsekwencji prowadzą do ich martwicy - to jeden z rodzajów szerszego problemu klinicznego, jakim są rany przewlekłe. O ile odleżyny dotyczą osób leżących, to inne rodzaje ran przewlekłych, których leczenie wymaga podobnego postępowania, występują u osób chodzących, czynnych zawodowo, a nawet u dzieci.

Materiał oryginalny opublikowany w tygodniku Echo Katolickie

Można spotkać się z opinią, że odleżyny są skutkiem braku właściwej higieny czy troski o stan chorego, a pośrednio wpływ na nie może mieć również odżywianie. Czy to prawda?

Jak wcześniej wskazałam, są różne przyczyny powstawania odleżyn. Jedną z nich jest właśnie brak właściwej higieny i pielęgnacji osoby unieruchomionej w łóżku. Są to tzw. czynniki zewnętrzne. Często opiekunowie troszczą się tylko o pielęgnację skóry, stosując rożnego rodzaju preparaty, maści, zasypki, wydając niejednokrotnie duże pieniądze bez uzyskania zamierzonego efektu. Natomiast zupełnie zapominają o najważniejszym czynniku zapobiegającym powstawaniu odleżyn, jakim jest częsta zmiana pozycji ciała, co dwie godziny w ciągu dnia i co cztery godziny w ciągu nocy, wraz z zastosowaniem różnego rodzaju wałków, miękkich poduszek czy też materaca przeciwodleżynowego. To oczywiście nie wszystko; warto pamiętać, aby w zapobieganiu tworzenia się odleżyn czy innych trudno gojących się ran przewlekłych zawsze zadbać o ogólną stabilizację stanu zdrowia osoby przewlekle chorej, czyli wspomniane czynniki zewnętrzne.

W procesie pielęgnacji odleżyn należy zwrócić uwagę również na ustawienie prawidłowej diety (głównie chodzi o zastosowanie diety wysokobiałkowej, niskotłuszczowej, z ograniczeniem węglowodanów prostych), uregulowanie poziomu cukru, ciśnienia krwi oraz wypróżnień. 

Inną pokutującą opinią jest twierdzenie, że odleżyna jest symptomem - mówiąc kolokwialnie - początkiem końca, tzn. sygnalizuje bardzo zły stan zdrowia…

To prawda, odleżyny są ranami, których powstaniu nie zawsze można zapobiec. Ryzyko ich tworzenia się jest odwrotnie proporcjonalnie do stanu zdrowia chorego: im stan jest gorszy, tym prawdopodobieństwo ich powstania jest większe. Czasami wystarczy jedna noc w niewygodnej pozycji czy niewielkie zagięcia prześcieradła albo twardy materac, by powstały w ciągu kilku godzin odleżyny IV stopnia, a nawet V stopnia. W takich sytuacjach często opiekunowie przypisują sobie winę, że nie zrobili wszystkiego, aby temu zapobiec. Ten zarzut jest zupełnie nieuzasadniony. Wówczas należy skupić się na uśmierzeniu bólu i podjąć leczenie odleżyn. Trzeba zrobić wszystko, co w ludzkiej mocy, bo nigdy nie wiadomo, kiedy życie człowieka dobiegnie końca.

Dowodem niskiej świadomości opiekunów jest fakt, że często na własną rękę szukają sposobów leczenia odleżyn: próbują radzić sobie z nimi tzw. domowymi sposobami, przy pomocy ziół itd. Czy to właściwy kierunek?

W naszym społeczeństwie, często nawet wśród osób zawodowo związanych ze służbą zdrowia, pokutuje jeszcze opinia, że odleżyny pielęgnuje się poprzez wietrzenie czy zasypywanie zasypką, mąką ziemniaczaną bądź też widłakiem - rośliną zbieraną w lesie, która po wysuszeniu i rozdrobnieniu ma sypką konsystencję. To mity, które należy obalić raz na zawsze. Te czynności prowadzą do infekcji rany. Początkowo nie widać jej pod „skorupą” utworzoną z tych zasypek, tymczasem bakterie drążą ranę do środka.

Obecnie rany przewlekłe, w tym odleżyny, leczy się opatrunkami, które utrzymują wilgotne środowisko rany, ale jednocześnie usuwają nadmiar wysięku i toksyn, nie przylegają do rany, nie przepuszczają też bakterii z zewnątrz, są łatwe do wymiany i nie uszkadzają nowych tkanek. Prawidłowo dobrany opatrunek nie powoduje bólu u chorego - ani przy zakładaniu, ani przy jego wymianie.

Jakich zasad należy bezwzględnie przestrzegać, pielęgnując odleżyny?

Z zasady rolą rodziny osoby przewlekle chorej jest stosowanie profilaktyki przeciwodleżynowej, o której wcześniej wspomniałam. Jeżeli jednak dojdzie do powstania odleżyny, opiekunowie bezwzględnie powinni zasięgnąć porady u lekarza lub pielęgniarki, ponieważ leczenie zależy od rodzaju rany. Inaczej leczy się ranę „suchą”, a inaczej ranę „mokrą”, ranę z dużą ilością martwicy, przykrym zapachem czy ranę z przetoką. Dlatego też rodzina nie poradzi sobie z tym problemem sama. Może tylko narazić się na wysokie koszty związane z zakupem różnych „specyfików”, a oczekiwanego efektu i tak nie uzyska.

Źródłem, jakich dolegliwości jest dla chorego odleżyna? 

W przypadku ran trudno gojących się, przewlekłych, głębokich itp., nie należy liczyć na samoistne wyleczenie i nie można polegać wyłącznie na podstawowych, rutynowych działaniach. Błąd w pielęgnacji takich ran pociąga za sobą przede wszystkim cierpienie chorego i komplikacje, a zwłaszcza - zakażenia. Zdarza się, że przy niewłaściwej pielęgnacji obłożnie chorego odleżyny, które ulegają zakażeniu, mogą być bezpośrednią przyczyną śmierci.

Jak powszechny jest to problem? Co na to współczesna medycyna?

Jest to duży problem, zarówno medyczny, jak i społeczny, tym bardziej gdy polskie społeczeństwo dynamicznie się starzeje. No cóż, współczesna medycyna nie jest bezradna w obliczu tego problemu; dysponujemy całym wachlarzem specjalistycznych opatrunków różnych firm i na różnego rodzaju rany. Jest tylko jeden szkopuł: mentalnie nasze społeczeństwo, a często nawet personel medyczny, nie jest jeszcze przygotowane, aby skorzystać z tych nowoczesnych metod.

Można skutecznie zapobiec tworzeniu się odleżyn? W jaki sposób?

Profilaktyka to najtańszy i najlepszy sposób na uniknięcie problemu z występowaniem ran przewlekłych. Dbanie o dobry stan skóry w każdym przypadku pomaga. Skóra wzmocniona i elastyczna jest mniej podatna na uszkodzenia w wyniku urazu, który jest główną przyczyną powstawania większości ran przewlekłych. Do codziennych zabiegów pielęgnacyjnych na skórę narażoną na odleżyny lub odparzenia, zwłaszcza w okolicach intymnych lub w fałdach skórnych, polecam krem ochronny z argininą Seni Care. A kiedy już pojawią się zaczerwienienia - krem ochronny z tlenkiem cynku, również Seni Care. Polecam również na skórę, w miejscach zaczerwienienia - szczególnie w okolicach podwyższonego ryzyka powstawania odleżyn, tj.: okolicach kości krzyżowej i guzicznej, łopatek, stawu biodrowego, kolan, łokci lub pięt - zastosowanie opatrunku specjalistycznego, który ma postać błony (Medisorb F) i chroni skórę przed uszkodzeniami mechanicznymi, takimi jak otarcia, oraz przed działaniem wilgoci. Ponadto zachęcam do codziennej obserwacji skóry pod kątem zmian, aby nie przeoczyć początkowych symptomów tworzenia się odleżyny.

© 2018 by Ewa Czeczelewska.

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now