Klucz do alzheimera? 

Diagnoza „alzheimer” brzmi jak wyrok. Kojarzy nam się z ubezwłasnowolnieniem pacjenta, a częściowo także rodziny zaangażowanej w opiekę. Czy można mówić o grupie ryzyka, w której prawdopodobieństwo choroby jest największe?

Mitem jest przekonanie, że choroba Alzheimera jest tylko i wyłącznie naturalnym skutkiem starzenia się. Każdy z nas ma w swoim otoczeniu wiele osób, które pomimo bardzo długiego życia nie doświadczyły nawet początkowych stadiów zaniku funkcji poznawczych. Wiemy, że geny mają przynajmniej częściowy wpływ na ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera. Dotychczasowe badania wykazały jednak, że profil genetyczny człowieka może zmienić się z czasem, gdy oddziałują na niego szkodliwe czynniki środowiskowe, takie jak zły sposób odżywiania, siedzący tryb życia, toksyczne substancje chemiczne czy przewlekłe obciążenia psychiczne (stres). Wszystkie te czynniki mogą negatywnie wpływać na geny na każdym etapie życia człowieka i mają wpływ na starzenie się organizmu oraz schorzenia neurodegeneracyjne, takie jak m.in. choroba Alzheimera. 

Są ze sobą powiązane, a choroba Alzheimera i otępienie starcze mogą zostać wywołane przez jeden albo kilka z nich. Skutkiem tych procesów jest gromadzenie się w mózgu amyloidu i białka tau, które prowadzą do zaburzeń funkcji poznawczych człowieka. Podsumowując, najistotniejszymi czynnikami ryzyka tej choroby są geny, wiek i procesy biologiczne, na które mamy wpływ. A zatem - nie boję się użyć tego stwierdzenia - każdy z nas jest narażony na zachorowanie na tę podstępną chorobę. Dobrze, że już wiemy, jak można jej zapobiegać.

Pierwsze objawy choroby Alzheimera często przypominają symptomy demencji albo depresji. Jakie zachowania są specyficzne tylko dla alzheimera?

Alois Alzheimer zaobserwował u swojego dziś już słynnego pacjenta kilka klasycznych objawów zaawansowanej choroby: paranoiczne myśli, wybuchy emocji, zagubienie i wycofanie. Ale pierwszym objawem tej choroby są kłopoty z pamięcią krótkotrwałą.

Warto wiedzieć, że wyróżnia się aż siedem etapów tej choroby. Pierwszy to stan tzw. przedkliniczny, w którym chory nie ma jeszcze problemów z pamięcią ani sprawnością intelektualną, chociaż w jego mózgu mogą już gromadzić się blaszki amyloidowe i splątki neurofibrylarne białka tau. Ten etap może trwać 20 lat albo dłużej. Drugi etap przynosi ze sobą łagodne zaburzenia pamięci i również może trwać do 20 lat, zanim objawy ulegną nasileniu. Podczas trzeciego etapu przyjaciele i rodzina chorego zaczynają dostrzegać już zaburzenia pamięci i procesów myślowych. Ludzie w tym stadium częściej bywają zapominalscy, gubią przedmioty i mają trudności z wykonywaniem czynności, które kiedyś nie sprawiały im kłopotów. Na czwartym etapie chorzy zaczynają doświadczać poważniejszych problemów ze sprawnością intelektualną i pamięcią. Zapominają wydarzenia ze swojego życia i nie potrafią sobie przypomnieć, co robili w minionym tygodniu. Na piątym etapie choroby osoby potrzebują już pomocy z zewnątrz. Pacjentowi trzeba przypominać by się wykąpał, umył zęby i skorzystał z toalety. Niepokój u tych osób może przerodzić się w frustrację i gniew. Piąty etap często trwa od półtora roku do dwóch lat. Na szóstym etapie - trwającym od dwóch do trzech lat - chory nie poznaje członków najbliższej rodziny, może wyjść z domu i się zgubić. Po nim następuje ostatni etap, w którym chory traci apetyt, ma problem z połykaniem, chodzeniem i prawie w ogóle nie mówi. Wymaga pomocy przy wszystkich codziennych czynnościach. Przedstawiłam w najkrótszej wersji objawy typowe dla choroby Alzheimera.

Dlaczego ważne jest jak najwcześniejsze postawienie prawidłowej diagnozy?

Wczesne jej zdiagnozowanie i wprowadzenie zmian w stylu życia pozwoli na całkowite cofnięcie jej objawów albo co najmniej zatrzymanie rozwoju choroby w czasie. Powołuję się tutaj na opinię autorów książki pt. „Nie daj się chorobie XXI wieku, sposób na alzheimera” - lekarzy, która ukazała się ostatnio nakładem wydawnictwa Albatros.

„Alzheimer ma złe rokowania” - to zdanie jak mantra powraca we wszelkiego rodzaju artykułach medycznych na temat choroby. Tytuł publikacji „Sposób na alzheimera” zdaje się temu przeczyć…

Choroba Alzheimera w okrutny sposób niszczy osobę chorą, ale i jej rodzinę. Autorzy książki - dr Dean Sherzai i dr Ayasha Sharzai twierdzą, że można zminimalizować objawy i skutki alzheimera na każdym jej etapie. Uważają, że najskuteczniejszym sposobem na uniknięcie choroby jest zwracanie bacznej uwagi na to, w jaki sposób żyjemy: co jemy, ile śpimy, jak wygląda nasza aktywność fizyczna, czy unikamy stresu. Prowadzone przez 15 lat badania dowodzą, że można zapobiegać zanikom funkcji poznawczych za pomocą kompleksowego planu zmiany stylu życia. Wydając książkę - poradnik dają konkretne wskazówki, jak dbać o swój mózg, jak zapobiegać chorobom neurodegeneracyjnym, jak we własnym zakresie zadbać o lepsze i dłuższe życie.

Zatem jakie znaczenie dla tempa rozwoju alzheimera ma nasza codzienność?

Styl życia w ogóle przekłada się na powstawanie chorób przewlekłych, tzw. cywilizacyjnych. Wszyscy wiemy, że błędy żywieniowe, brak ruchu, stres powodują choroby układu krążenia, cukrzycę, otyłość, osteoporozę itp. Autorzy książki dowodzą, że te same błędy przyczyniają się również do powstawania choroby Alzheimera, twierdząc, że ciało człowieka to zbiór wzajemnie połączonych układów, a mózg jest jednym z nich. Dlaczego więc nie miałoby na niego wpływać to, co jemy, jak często ćwiczymy, jaki jest nasz ogólny stan zdrowia. Ludzie prowadzący zdrowy tryb życia w większym stopniu mają szansę uniknąć przewlekłych chorób. Jednoznaczne wyniki badań potwierdziły, iż stworzony przez autorów tej książki „neuroplan” jest skuteczny w zapobieganiu alzheimerowi, a przede wszystkim jest osiągalny dla wszystkich. Udowodnili, że wprowadzenie zmian w pięciu obszarach naszego życia - tj. odżywianie, ćwiczenia fizyczne, relaks, regeneracja (sen) i optymalizacja, czyli rozwój intelektualny - to klucze do uniknięcia choroby lub zminimalizowania jej skutków.

Czy dieta również może przyhamować postępy alzheimera?

Odżywianie to najistotniejszy element stylu życia i stanowi najważniejsze narzędzie w walce z tą chorobą. Nasze codzienne wybory dokonywane w kuchni wpływają na zapobieganie chorobom mózgu. Badanie kliniczne prowadzone na pacjentach w każdym wieku i na wszystkich etapach chorób neurodegeneracyjnych wykazują ponad wszelką wątpliwość, że zdrowa dieta pozwala zwiększyć sprawność intelektualną. Nasz mózg najbardziej nie lubi mięsa, zwłaszcza kurczaka i przetworzonych produktów mięsnych, alkoholu, słodyczy, słodkich napojów i smażonych potraw. Autorzy książki wskazują 20 pokarmów, które najbardziej odżywiają mózg; są to: bataty, awokado, borówki, brokuły, ciemna czekolada, fasola, grzyby, zielona herbata, kawa, komosa ryżowa, kurkuma, kwasy tłuszczowe omega-3, len, nasiona (chia, słonecznika), oliwa, orzechy, błonnik, przyprawy, warzywa i zioła. Nawet nieznaczne poszerzenie diety o te produkty zwiększa dzienne spożycie przeciwutleniaczy, które walczą ze stanami zapalnymi w naszym organizmie.

Materiał oryginalny opublikowany w tygodniku Echo Katolickie

© 2018 by Ewa Czeczelewska.

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now